in

Wywiad – Katarzyna Dworzyńska, PR Calling

Kolejny niezwykle ciekawy wywiad na łamach naszego bloga! Tym razem rozmawialiśmy z Katarzyną Dworzyńską, o komunikacji na rynku nowych technologii, zaletach prowadzenia bloga, bieganiu i nie tylko 🙂

 

Katarzyna Dworzyńska – w branży od 10 lat. Do 2014 roku związana z rynkiem telekomunikacyjnym, gdzie odpowiadała za działania marketingowe i komunikacyjne dla Orange, a następnie Play. Obecnie właścicielka agencji PR Calling, skupionej wokół firm z branży #newtech, #martech i #fintech. Propagatorka crowdfundingu udziałowego w Polsce. Mentorka w programach akceleracyjnych dla startupów. Autorka wielu publikacji branżowych, które ukazały się m.in. w Marketingu w Praktyce, Online Marketing Polska, nowymmarketingu.pl. Prelegentka. Na blogu www.dworzynska.com porusza tematy związane z szeroko rozumianym biznesem, komunikacją oraz technologiami. Wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych. W wolnych chwilach biega. Mama dwóch chłopców: Mikołaja i Teodora.

Wywiad – Katarzyna Dworzyńska

dworzyn

Roman Schubert: Z racji początku nowego roku namawiam wszystkich do podsumowania roku poprzedniego. Marketingowy hit 2016 według Ciebie to..?

Katarzyna Dworzyńska: Początek roku już trochę za nami, więc zamiast wskazywać na jeden konkretny hit marketingowy, który miał miejsce w 2016 roku, wymienię jeden z trendów, które obserwuje już od jakiegoś czasu, a który – mam nadzieję – będzie się nadal dynamicznie rozwijać. Mam tu myśli influencer marketing, którego kilka dobrych przykładów mieliśmy okazję podziwiać w zeszłym roku. Angażowanie internetowych twórców w kampaniach reklamowych już nikogo nie dziwi. Sęk w tym, żeby umiejętnie wykorzystać ich potencjał w naszym koncepcie, nie ograniczać się tylko do notki na tym czy tamtym blogu, a stworzyć cały szereg, spójnych, uzupełniających się działań marketingowych, których osią będą właśnie blogerzy. I to się dzieje. Coraz częściej widzę przemyślane akcje, które naprawdę wychodzą poza schemat. Przykład? Fenomenalna kampania tołpa:off, która w wyjątkowo mądry sposób, za pośrednictwem blogerów, przekazała wartości marki. Jestem przekonana, że w 2017 takich przykładów będzie ich jeszcze więcej.

Z perspektywy osoby zajmującej się nowymi technologiami i mobilną stroną marketingu jakie wyzwania stoją przed marketerami w najbliższej przyszłości?

Zanim odpowiem na to pytanie musimy ustalić jedno – moja praca polega na komunikacji nowych technologii. Marketing mobilny w tym przypadku ogranicza się do PR-u i marketingu aplikacji mobilnych, ale jest to tylko niewielki wyciek tego, czym zajmujemy się w PR Calling.

Jakie wyzwania stoją przed marketerami w najbliższej przyszłości? Szczerze mówiąc ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ inne wyzwania będą stały przed osobami zajmującymi się marketingiem internetowym, inne przed specjalistami od reklamy, a jeszcze inne przed PR-owcami. Odpowiem zatem z perspektywy osoby, która na co dzień zajmuje się komunikacją. Trudności widzę tu dwie: przede wszystkim nowe technologie wymagają ogromnej edukacji rynku. Im bardziej temat jest skomplikowany, tym ciężej zainteresować nim media, a finalnie – grupy odbiorców. Pierwszy lepszy przykład – crowdfunding udziałowy, trend który na zachodzie świetnie się rozwinął, w Polsce wciąż spotyka opór. Bo o ile każdy kojarzy wspieram.to czy Kickstartera, i wie mniej więcej na czym polegają społeczne kampanie fundraisingowe, na hasło „equity crowdfunding” robi okrągłe oczy. Wyzwaniem jest więc takie przekazanie tematu dziennikarzowi, aby wywołać u niego zainteresowanie, a następnie sprawić, żeby chciał o tym napisać. Całe szczęście powoli przecieramy szlaki, w 2016 o crowdfundingu można było przeczytać w większości najważniejszych biznesowych mediów w Polsce. Możemy też pochwalić się pierwszym sukcesem – mam tu na myśli zakończoną kampanię equity crowdfundingową, prowadzoną na platformie FindFunds.pl. Zakładany cel – dofinansowanie na poziomie 50.000 zł, został osiągnięty z nawiązką. My – PR Calling, odpowiadaliśmy za komunikację i PR tej kampanii. Nie było łatwo, ale daliśmy radę, a obecnie szykujemy się do kolejnej akcji. I trudność nr 2: umiejętne połączenie kilku aktywności tak, aby w rezultacie osiągnąć zamierzony efekt. PR dzisiaj to już nie tylko relacje z mediami. To także content marketing, współpraca z influencerami, social media, eventy. Trzeba na bieżąco zdobywać wiedzę, być otwartym na nowości, testować różne rozwiązania, a na koniec dnia zaproponować Klientowi konkretne działania, które przyniosą mu mierzalne, biznesowe korzyści. To motywuje do pracy, sprawia, że jako agencja nie stoimy w miejscu, stale się rozwijamy. Klienci to cenią, a my przez te niecałe 3 lata, zdążyliśmy wypracowaliśmy sobie własne miejsce na rynku.

katarzyna-dworzynska-wywiad-bloomboard-1

 

Niedawno znalazłaś się na liście 50 marketerów, których warto śledzić w social media. Gratulacje! A jakich marketerów Ty śledzisz? Najbardziej inspirujący Cię człowiek w tym momencie to…?

Nie mogę podać jednego nazwiska, bo byłoby to nie fair w stosunku do innych. Barwnych, kreatywnych a przede wszystkim mądrych postaci jest tak wiele, że nie umiałabym się ograniczyć do jakiejś jednej, konkretnej liczby. Obserwuje kolegów i koleżanki z branży, ale też osoby, które zajmują się nowymi technologiami, są prekursorami w swoich dziedzinach. Obserwuję też tych, których obserwują wszyscy 🙂 Mam tu na myśli Elona Muska, Marka Zuckerberga, Gary’ego Vaynerchuka, Joego Pulliziego. Całą masę polskich przedsiębiorców, startupowców, infuencerów. Wielu dziennikarzy. Mogłabym długo wymieniać.

Napisałaś bardzo ciekawy tekst o tym, co dało Ci prowadzenie bloga. Tekst jednak napisany był z perspektywy osobistej i Twojego rozwoju. A jak prowadzenie bloga przekłada się na własny biznes? Czy w Twoim przypadku to także narzędzie generowania leadów?

Mogę z czystym sumieniem napisać, że gdyby nie mój blog www.dworzynska.com nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj. Blog, początkowo zakładany z pasji do mobilnych rozwiązań, szybko stał się miejscem w którym zaczęła pojawiać się część branży mobilnej. Dzięki blogowi poznałam masę fantastycznych osób, w tym swojego pierwszego Klienta 🙂 Czy blog jest narzędziem generowania leadów? W moim przypadku jak najbardziej, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że nie jest to narzędzie do generowania leadów bezpośrednio. W branży PR, tak samo jak w każdej innej, liczą się jakość świadczonych usług, doświadczenie, zdolność do generowania świetnych pomysłów. Jeśli ktoś, kto myśli o skorzystaniu z usług PR trafi na mojego bloga, na pewno sprawdza także z jakimi Klientami, jako PR Calling, pracujemy, jakie projekty zrealizowaliśmy i dopiero jeśli to brzmi dla niego interesująco – kontaktuje się z nami. Blog na pewno pomaga, dlatego osobiście uważam, że warto go prowadzić. Nawet po to, aby nie być w sieci anonimowym. Mniej ryzyka niesie ze sobą nawiązanie współpracy z agencją, której właściciela mogę poznać przez osobistego bloga, aniżeli z agencją incognito. Oczywiście ma to także swoje minusy – za jakość świadczonych usług muszę ręczyć nazwiskiem 😉 To raz, a dwa – jeśli któryś z potencjalnych Klientów ma odmienne zdanie w tematach, które poruszam na blogu, może zdecydować, że jednak nie chce z nami pracować.

katarzyna-dworzynska-wywiad-bloomboard-2

 

Wszyscy wieszczą nadejście Ery Wideo. Czy Katarzyna Dworzyńska ewoluuje z blogerki w vlogerkę?

Nie ma takiej możliwości. Ledwo starcza mi czasu na pisanie bloga, chociaż i tak nowe wpisy pojawiają się zbyt rzadko, ale vlog to już wyższa szkoła jazdy. Nie mniej jednak wierzę w content video i nasi Klienci z powodzeniem realizują filmowe produkcje. Tylko ostatnio nagraliśmy film z premiery pierwszej polskiej edukacyjnej gry VR – Seabed Prelude, który niebawem znajdzie się w sieci. Mamy też w PR Calling jeden świetny pomysł na wykorzystanie video w PR, ale to jeszcze chwila.

W Bloomboardzie zdecydowana większość pracowników to mężczyźni, podczas gdy w Twojej agencji większość stanowią kobiety (wnioskuję na podstawie zdjęć z Facebooka 🙂 ). Czy można powiedzieć, że PR Calling to agencja „kobieca”? Jeśli tak, to jakie cechy odróżniają taką agencję od innych?

Rzeczywiście, w agencji zdecydowana większość to kobiety, ale nie powiedziałabym, że PR Calling to agencja „kobieca”. Andrzej z Jankiem mogliby się obrazić 😉 A poważnie – PR-owi bliżej jest do nauk humanistycznych, a te to teoretycznie domena kobiet. I pewnie dlatego większość jest kobiet w tej branży. Co ciekawe, gro naszych Klientów to mężczyźni! W zasadzie tylko w FindFunds.pl – platformie do przeprowadzenia kampanii equity crowdfundingowych, CEO jest kobietą 😉 Reszta to sami Panowie! I to jest zastanawiające i trochę smutne, chociaż ja wszystkich swoich Klientów bardzo szanuję i lubię z nimi pracować. Chciałabym widzieć na wysokich stanowiskach więcej kobiet. Chciałabym widzieć również więcej kobiet w nowych technologiach. Dlatego też kibicuję takim inicjatywom jak Female Founder Poland, Geek Girls Carrots, czy Sukces Pisany Szminkom. Na co dzień natomiast kibicuję wszystkim przedsiębiorczym kobietom. Prowadzenie domu, wychowywanie dzieci oraz rozwijanie własnej firmy to trzy etaty i nie lada wyzwanie. Takie kobiety zdecydowanie zasługują na uznanie.

Czy w dzisiejszych czasach kobiecie w biznesie jest trudniej niż mężczyźnie, łatwiej, czy nie ma żadnej różnicy?

Nie wiem jak było kiedyś, bo dopiero od niecałych trzech lat rozwijam własną firmę, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach jest i trudniej i łatwiej. Trudniej, bo wymagamy od siebie coraz więcej. Kobieta powinna być wzorową żoną, troskliwą matką, a przy tym prężnie działającą bizneswomen, która co rusz świętuje sukcesy. Ciężko jest to wszystko pogodzić. A trzeba jeszcze mieć czas na realizację własnych pasji czy zwyczajnie – na to aby odpocząć. Z drugiej strony jest łatwiej, bo coraz częściej w życiu domowym udział biorą mężczyźni. Teraz jeśli mąż gotuje obiad, czy zajmuje się dziećmi nikogo to nie dziwi. Kobieta może poświęcić czas na pracę. Jest równouprawnienie. Ja mam to szczęście, że mój mąż jest świetnym ojcem i chętnie zajmuje się naszymi chłopcami. Również ma swoja zadania w domu. Równo dzielimy się obowiązkami. To bardzo pomaga i pozwala nam na rozwijanie siebie i swoich biznesów. Bo mąż również prowadzi własną firmę 🙂

Występujesz jak mówca na różnego typu konferencjach. Opinie na temat twoich wystąpień są z reguły bardzo pozytywne. Przepis na udaną prelekcję to..?

Szczerze? Nie mam pojęcia. Tzn. wiem jak powinna wyglądać udana prelekcja, jakie są etapy tworzenia prezentacji, kiedy robić puenty, jak zmieniać narrację. Uwielbiam prelekcje Pawła Tkaczyka, Piotrka Buckiego, Kuby Cyrana, Maćka Budzicha, Michała Szafrańskiego, Cezarego Lecha – to są urodzeni mówcy, których drugim domem mogłaby być scena. Zawsze świetnie przygotowani merytorycznie, dowcipni, a przy tym naturalni i autentyczni. Ja chyba jednak tego nie potrafię. Bo oprócz oprócz przygotowania dobrego tematu, musisz być jeszcze dobrym aktorem. Wiedzieć jak uwieść publiczność. To trudne zadanie. Trzeba także uważać na wszystko co się mówi na scenie, bo widownia to bardzo krytyczne jury, niczego nie przepuszczą i niczego nie wybaczą. Dlatego zawsze, kiedy wiem, że będę występować, staram się dokładnie do tego przygotować. Dużo wcześniej zaplanować co i jak będę mówić. A to i tak nie zawsze wychodzi 🙂 Nie mam sprawdzonego przepisu na udaną prelekcję. Wiem natomiast, że to także po części kwestia wprawy i doświadczenia. I wrodzonych predyspozycji.

katarzyna-dworzynska-wywiad-bloomboard-3

 

Poza dworzynska.com prowadzisz także drugi blog – katesgreenstory.pl, gdzie piszesz o m.in. o sporcie, zdrowiu i gotowaniu. W związku z tym, czy pokusiłabyś się o jakieś wskazówki w temacie „dieta dla marketera”? 🙂 Siedzący tryb pracy, życie w biegu raczej nie wpływa pozytywnie na organizm.

Miałam taki pomysł, aby pisać drugiego bloga, ale zupełnie nie mam teraz na to czasu, domenę jednak trzymam, na wypadek gdyby kiedyś tego czasu pojawiło się więcej 😉 Co nie oznacza, że zarzuciłam uprawianie sportu czy dbanie o zdrowe odżywianie. O nie! Uwielbiam biegać i nie wyobrażam sobie braku tego sportu w moim życiu, chociaż mam takie momenty w roku, kiedy są przestoje. Bieganie to taki jedyny moment w ciągu dnia, kiedy jestem sama ze sobą. Nikt do mnie nic nie mówi, nikt po mnie nie skacze, mogę sama w spokoju pomyśleć, wyciszyć się, odetchnąć. Poza tym – to uczucie po każdym treningu jest tak dobre, że chociażby dla niego warto spróbować. Bieganie też bardzo mnie uspokaja. Dla mnie to świetna odskocznia. Poza bieganiem staram się też od czasu do czasu wpaść na siłownię. Uwielbiam ćwiczenia z Kettlami, chociaż muszę uważać, żeby nie przesadzić z intensywnością. Ostatnio miałam taką sytuację, że dobrałam za duże ciężary i na następny dzień pojawiły się zakwasy. O tyle dokuczliwie, że nie mogłam spokojnie siadać. Mina Klienta na spotkaniu – bezcenna 🙂 Wracając jednak do sedna Twojego pytania – „dieta dla marketera” powinna być przede wszystkim regularna. Chyba z tym mamy największy problem. Potrafimy w biegu zjeść śniadanie a potem przez cały dzień nie jeść nic, bo kolejne spotkania, przetargi, pilne maile i tak przez cały dzień. Wracamy zmęczeni i szybko opróżniamy lodówkę. A stąd prosta droga do nadwagi i problemów zdrowotnych. Dlatego warto dbać o to, żeby mieć te kilka minut na posiłek w ciągu dnia. Ostatnio jeden znajomy powiedział mi, że ma w smartfonie ustawiony budzik co 3 godziny. Wtedy robi sobie przerwę na posiłek. Jest to jakieś rozwiązanie 🙂 Warto też pamiętać o nawadnianiu. Pijemy za dużo kawy, a za mało wody. Dobrze mieć butelkę niegazowanej gdzieś koło biurka i regularnie popijać.

Jak sama mówisz, jesteś zapaloną biegaczką. Wśród naszych czytelników na pewno znajdą się biegacze, w końcu ten sport zyskuje ostatnio na popularności. Wyjątkowo przyjemny bieg/maraton, który mogłabyś polecić każdemu?

Przyjemny maraton to oksymoron! Żartuję 🙂 Z biegów, które miło wspominam i polecam to Półmaraton świętych Mikołajów w Toruniu. Każdy biegnie w czapce świętego Mikołaja, dodatkowo ma czerwony szalik i koszulkę. Wrażenie bezcenne! Chociaż trasa bardzo wymagająca. Dobrze wspominam też warszawski Bieg Niepodległości. Tu trasa jest w miarę łatwa, ale to co charakteryzuje ten bieg to atmosfera, a ta jest po prostu świetna. Kibice cały czas dopingują, jest muzyka na żywo. To są wspomnienia, które jeszcze na długo zostaną ze mną.

baner-duzy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ładowanie…

0

Comments

0 comments

Eksperymenty marketingowe, które przyniosły efekt WOW! cz.1- Bluerank

Digital PR vs Content Marketing – najważniejsze różnice